Pływalnia dla wszystkich

Dlaczego w dni robocze z basenu mogą korzystać tylko zorganizowane grupy z zakładów pracy? Czy zegar na pływalni się spieszy? Z takimi pytaniami zwracają się do nas amatorzy pływania z Sieradza.
Pływalnia Szkoły Podstawowej nr 10 w Sieradzu to największy tego typu obiekt w mieście, nic dziwnego, że chętnych do skorzystania z jego usług nie brakuje. Ostatnio do naszej redakcji dotarło kilka uwag, zarówno od korzystających z pływalni, jak i tych, którzy chcieliby z niej skorzystać, ale nie mogą.
W godzinach zajęć lekcyjnych z pływalni korzysta oczywiście młodzież szkolna, a po 16:00? W dni robocze godziny popołudniowe wykupione są przez zakłady pracy, a biletowanych wejść indywidualnych nie ma. Amatorom pływania, którzy nie mają akurat możliwości zorganizowania się w ramach jednej firmy pozostają wejścia weekendowe. Dlaczego tak się dzieje? - Decydują o tym względy ekonomiczne - mówi Kazimiera Gotkowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 10. - Grupy zorganizowane płacą za cały basen, niezależnie od tego, ile osób przychodzi. Natomiast w okresach, kiedy basen jest dostępny przez cały dzień dla klientów indywidualnych (okres wakacji), nigdy nie odnotowujemy pełnego obłożenia. To oczywiście generuje problem z wpływami, a koszt utrzymania pływalni nie jest przecież mały. Dlatego muszę dbać oto, by zdobyć jak najwięcej środków na bieżące utrzymanie basenu - dodaje Kazimiera Gotkowicz. Jak się dowiedzieliśmy w grę nie wchodzi także możliwość sprzedaży biletów w sytuacji, kiedy w ramach grupy zorganizowanej przychodzi dużo mniej osób, niż by mogło. - Zgodnie z umową, grupa wykupuje cały basen. niezależnie od tego, ile osób będzie z niego korzystać i tego się musimy trzymać - dodaje dyrektor sieradzkiej "dziesiątki".
Z całkiem innym problemem zwrócił się do nas niedawno amator pływania, który czuje się - jak pisze - ograbiony z pięciu minut spędzonych w wodzie. Wszystko za sprawą basenowego zegara, który miał się spieszyć o rzeczone 5 minut. W związku z tym czas kąpieli nie wyniósł 45, a tylko 40 minut. O ten incydent również pytaliśmy Kazimierę Gotkowicz. - Zegar to tylko urządzenie i może się zdarzyć, że nie zawsze jest punktualne, należy zatem dokładnie sprawdzać czas wejścia do wody i czas wyjścia, w przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy je zgłosić bezpośrednio ratownikom - mówi dyrektor szkoły i dodaje - staramy się pilnować, by wyglądało to tak, jak być powinno. Jeśli klient płaci za 45 minut w wodzie, to tyle faktycznie powinien w niej być. Wierzymy, że tak właśnie będzie, a amatorów pływania zapraszamy na pływalnię w czasie zbliżających się ferii. Basen dla wszystkich chętnych będzie czynny w dni robocze od 9:00 do 16:00.
Więcej informacji
Powrócił ruch wahadłowy na zduńskowolskiej obwodnicy
Dzisiaj, 14:08:07
Po przerwie wznowiono prace przy przebudowie drogi wojewódzkiej nr 482 w Zduńskiej Woli, tzw. zduńskowolskiej obwodnicy. Od dziś, 23 lutego, ponownie przywrócono ruch wahadłowy na dwóch odcinkach tej drogi.
Rekordowa zbiórka u wojskowych
Dzisiaj, 15:53:10
Klub 15 Sieradzkiej Brygady Łączności był dziś miejscem, gdzie można było oddać honorowo krew. Wynik tej zbiórki jest wręcz wyśmienity. Organizatorzy dziękują wszystkim, którzy pozytywnie odpowiedzieli na apel, by podzielić się płynem życia.
Mistrz Języka Ojczystego 2026
Dzisiaj, 13:29:08
Wiemy już, kto po mistrzowsku posługuje się językiem ojczystym. W dziewiątej edycji konkursu "Znam swój język ojczysty", organizowanego przez Powiatową Bibliotekę Publiczną im. Władysława Broniewskiego w Sieradzu, najlepszy był Adam Domagalski, uczeń Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Barczewie.
Komentarze
Mam karnet, który upoważnia mnie do wejścia na basen raz w tygodniu i pływanie przez 45min, koszt 8zł.
Dzięki opieszałości ratowników oraz ich niezawodnego narzędzia do odliczania czasu przebywam we wodzie tylko 35 min.
Wpuszczany jestem do szatni o równej godzinie, zamiast 5-10 min wcześniej, czyli przebranie i prysznic zajmują mi 5minut, na nieckę basenu wchodzę 5min po pełnej godzinie, ale zegar basenowy spieszy się o 5 minut, dlatego pokazuj już 10 minut po. Pływanie kończy się 45min po, czyli czas netto pływania 35min.
A teraz najlepsze:
45min pływania kosztuje mnie 8zł, basen udostępniany jest mi na 35 min czyli powinienem zapłacić 6,22zł, zarobek na czysto 1,78 zł. Na basenie jest wykupionych 50 karnetów, czyli 50x1,78= 89,00 zł. Wejść basenowych jest ok 40 w roku, czyli 40x89,00= 3 560,00 zł. Firm korzystających w tygodniu jest ok 20, czyli 20x 3560= 71 200,00 zł. Do tego dochodzą jeszcze klienci indywidualni w weekendy, niech to będzie 100 osób w dwa dni na wszystkich możliwych godzinach, czyli 100x1,78= 178,00 zł, weekendów jest ponad 50 czyli 50* 178,00=8900,00 zł.
Podsumowanie Basen zarabia na firmach i klientach indywidualnych
8900,00 + 71 200,00= 80 100,00 zł.
Może jakiś pozew zbiorowy ? :-)))))
- rezerwacja tylko części torów
- możliwość przyjścia i wyjścia o każdej porze w godzinach pracy pływalni - czas mierzony za pomocą magnetycznego "zegareczka" ;)
- karnety (czyli program lojalnościowy) np. umowy z Sieradzkimi lub okolicznymi firmami
i sukces jest murowany
Już i tak się dużo zmieniło. Teraz to są w końcu tory dla pływających wydzielone. Wcześniej pływanie to był slalom między bawiącymi się dziećmi.
Wystarczy wpuszczać ludzi kiedy chcą i rozliczać ich za czas spędzony na pływalni, a gwarantuję, że przychód i frekwencja poszybowałyby w górę. A co do firm to przecież nie muszą zajmować całego basenu. W zależności od zadeklarowanej liczby osób można im wydzielić 1-3 tory.
2. Basen na Mickiewicza...? No proszę Was! Nie basen tylko brodzik! Co niektórzy w domach mają większe wanny...
3. Zapomniałbym - do wesołego Romka - Jaki rozmiar...? bo mam kilka starych par których już nie noszę... :D
Spróbuj w chińskim lub sportowym sklepie :)
Rozumiem że jest to późna pora i każdy chce wcześniej zakończyć pracę, ale ja przecież za to płacę.
W weekendy jest chyba łącznie 10 wejść dziennie, podejrzewam że "grupki nauki pływania" można napotkać w 4 wejściach, góra w 5, pozostałe wejścia są na pewno bez ich udziału, ale pamiętać trzeba o jednym - za każdym razem, zarówno z udziałem tych grupek czy bez nich, na basen może wejść ściśle określona maksymalna liczba osób.
P.S. Wszystkim uczącym się pływać życzę wytrwałości.
Za to w ferie wszyscy nadal pracujemy, mam wziąć urlop żeby iść na basen? paranoja...
A pani która sprzedaje bilety i odwiesza kurtki, pracuje jakby ją kto miał zaraz na krzyżu powiesić.