Kolejny przykład wandalizmu

Na osiedlu Karsznice w Zduńskiej Woli zniszczono jedną z ławek skweru przy ul. 1-go Maja. W tej sprawie zadzwoniła do nas jedna z słuchaczek. Sprawą zajęła się już Straż Miejska.
- W Karsznicach mamy przy skwerku siłownię plenerową, która notorycznie jest niszczona. Zauważyłam, że cała ławka jest zniszczona, połamana, deski są powyrywane oraz siedzenia. Może zainteresowalibyście się sprawą. Jest monitoring, ale to nie działa. Urządzenia są psute, a nie ma żadnej reakcji - relacjonuje słuchaczka, która zadzwoniła do naszej redakcji.
Jak się okazuje Straż Miejska ma stały wgląd na to miejsce, ponieważ w pobliżu skweru zamontowana jest jedna z kamer miejskiego monitoringu.
- Zarejestrowaliśmy osoby, które tam przebywały, aczkolwiek nie można jednoznacznie stwierdzić, czy to te osoby zniszczyły tę ławkę. Ławka została usunięta oraz po całym incydencie sprawa została przekazana do Urzędu Miasta do odpowiedniego biura (…) Karsznice są w miarę spokojnym osiedlem. Nie dochodzi tam do wielu incydentów dotyczących niszczenia mienia, według naszej wiedzy jest to pierwszy przykład w ostatnim czasie, gdzie odnotowano zniszczenie ławki - podkreśla Robert Zawiasa, komendant Straży Miejskiej w Zduńskiej Woli.
Jak poinformował nas zduńskowolski magistrat - ze względu na brak pieniędzy, w najbliższym czasie nowa ławka w tym miejscu nie będzie zamontowana.
Więcej informacji
Sieradz. Dachowanie auta przy Armii Krajowej
Dzisiaj, 19:37:01Do niebezpiecznego wypadku doszło przy szpitalu wojewódzkim na skrzyżowaniu ulic Armii Krajowej i 3 maja. W wyniku zdarzenia samochód osobowy dachował, a poszkodowana została 34-letnia kobieta w ciąży.
Lutowa sesja radnych miejskich o finansach
Dzisiaj, 16:00:33
Na kolejnych obradach spotkała się dziś, 26 lutego, Rada Miasta Zduńska Wola. Podczas sesji radni m.in. decydowali o planowanych wydatkach miasta, w tym na remont bieżni na stadionie miejskim. Rada przyjęła także stanowisko dotyczące nocnych dyżurów aptek.
Ludzie mają problem
Dzisiaj, 14:57:47
Do redakcji Naszego Radia zgłosili się mieszkańcy ul. Mickiewicza w Sieradzu z prośbą o pomoc. Na podwórku za barakami, w których mieszkają mają kłopot z kierowcami, którzy nagminnie wjeżdżają i pomimo znaku zakazu parkowania i postoju zostawiają swe samochody. Te stoją po kilka godzin zajmując miejsca postojowe mieszkańcom. A przy roztopach podwórko to księżycowy krajobraz.

Komentarze