Kolejny remis Gatty
Gatta Active Zduńska Wola zremisowała na wyjeździe z Pogonią Szczecin 4:4.
Gatta objęła prowadzenie w 3. minucie. Gola zdobył Michał Marciniak. Dziesięc minut później podwyższył Maksym Pautiak.
Gospodarze odpowiedzieli błyskawicznie. W ciągu trzech minut Pogoń strzeliła dwie bramki. Gatta nie czekała długo i kilka sekund po wyrównaniu na listę strzelców wpisał się Mateusz Olczak. Pogoń jednak znowu pokazała charakter i po trzech minutach ponownie wyrównała.
Pogoń po raz pierwszy wyszła na prowadzenie w 25. minucie. Gatta zdołała jednak strzelić ostatnią bramkę w tym spotkaniu. Z kolejnego gola cieszył się Olczak.
Warto zaznaczyć, że w drużynie Gatty brakowała Mariusza Milewskiego, który wczoraj zdobył w Lizbonie srebrny medal na Mistrzostwach Świata w piłce nożnej 6-osobowej.
To drugi w tym sezonie remis Gatty. W pierwszej kolejce zduńskowolanie zremisowali z FC Toruń.
Gatta zajmuje 8. miejsce w lidze. Liderem jest Rekord Bielsko-Biała. Kolejne spotkanie Gatty 15 października. Kocury podejmą u siebie Piast Gliwice.
Pogoń 04 Szczecin - Gatta Active Zduńska Wola 4:4 (3:3)
0:1 - Marciniak (3')
0:2 - Pautiak (13')
1:2 - Gepert (14')
2:2 - Jakubiak (16')
2:3 - Olczak (16')
3:3 - Prawucki (19')
4:3 - Hirka (25')
4:4 - Olczak (32')
Skład Gatty: Słowiński, Olczak, Pautiak, Sobalczyk, Szypczyński, Miłosiński, Klaus, Marciniak, Stanisławski, Szymczak
Więcej informacji
Tir w rowie
Wczoraj, 16:57:41
W miejscowości Krobanów (gm. Zduńska Wola) doszło dziś do wypadku na drodze wojewódzkiej 482. W pobliżu ronda im. Strażaków Ochotników prowadzącego do trasy S8 i Marzenina ciągnik siodłowy z naczepą wjechał do rowu. Kierowca trafił do szpitala. Okazało się się kierował bez uprawnień.
Ba! - monodram, który odsłania duszę poety
Wczoraj, 14:28:27
Co dzieje się w duszy poety? Z jakimi zmaga się demonami? Do kogo woła o pomoc? W Powiatowej Bibliotece Publicznej w Sieradzu była okazję, by znaleźć odpowiedzi na te pytania. Wszystko to za sprawą poematu Wojciecha Kassa "Ba!" w wykonaniu Łukasza Borkowskiego i reżyserii Heleny Radzikowskiej.
Komentarze