Świeci pustkami dworzec w Sieradzu...
Brak kasy biletowej, zapowiadanego biletomatu, wreszcie baru szybkiej obsługi, czy kiosku z gazetami. Do tego wejście do budynku jedynie od strony peronów. To dzisiejszy obraz dworca kolejowego w Sieradzu. Czy i jak to zmienić? Ten temat pojawił się podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Sieradzu.
Sieradzki dworzec kolejowy to od wielu lat jedna z najbardziej charakterystycznych budowli w mieście. Starsze pokolenia pamiętają lata, gdy obiekt tętnił życiem, a jeszcze w PRL miejscowy bar był jedynym miejscem w mieście, gdzie niemal przez całą dobę można było dostać bigos, pomidorową, czy kanapki firmowe z herbatą. Tylko pociągi osobowe relacji Sieradz - łódź Kaliska odjeżdżały niemal co godzinę. Zatrzymywały się tu także liczne pociągi ekspresowe, a nawet międzynarodowe.
- Chcielibyśmy zwrócić uwagę na to, że już od dłuższego czasu nieczynna jest tam kasa. Wcześniej nieczynne były również pozostałe przestrzenie. Teraz ten dworzec jest już zupełnie pusty i całkowicie niewykorzystany. Uważamy, że skoro spółka kolejowa nie potrafi zagospodarować tego obiektu z korzyścią dla mieszkańców miasta i okolic i nie potrafi znaleźć kogoś kto będzie tam pracował w kasie to obowiązkiem władz Sieradza, a przede wszystkim prezydenta jest skłanianie do tego, by podjęła odpowiednie wysiłki tak, aby ta kasa była jednak czynna. Wielu mieszkańców nie posługuje się bowiem na tyle biegle internetem, by zarezerwować miejscówkę w pociągu, czy kupić bilet na połączenie dalekobieżne - mówi Juliusz Góraj, przewodniczący klubu radnych Platformy Obywatelskiej w Radzie Miejskiej w Sieradzu.
Co na to prezydent Sieradza? Paweł Osiewała przyznaje, że temat dworca zna, ale ma własną ocenę całej sytuacji. Dziś już nikt nie kupuje tam kanapek i herbaty, czy prasy w oczekiwaniu na pociąg, bo nie ma takiej potrzeby.
- Czasy się zmieniają i dawna funkcja dworca przy ul. Kolejowej też zwyczajnie wygasa. Ja pamiętam chociażby pociąg z Lublina do Świnoujścia i bywało, że wielu pasażerów czekało w Sieradzu nawet po kilka godzin, bo takie były kolejowe realia. Dziś tej funkcji dworzec już nie ma, a nasi mieszkańcy traktują to miejsce bardziej jak metro. Dojeżdżają na dworzec własnym samochodem, przesiadają się od razu do pociągu, potem wracają z powrotem i odjeżdżają autem w drogę powrotną. Co do samej kasy to wiem, że była oferta na jej prowadzenie. Skoro jednak nikt się nie zgłosił no to najwyraźniej dochód z prowadzenia sprzedaży biletów nie byłby na tyle duży, aby to się komuś opłacało - ocenia P. Osiewała.
W ocenie włodarza Sieradza sytuację powinna zmienić planowana kolej dużych prędkości, która ma na swojej trasie zatrzymywać się m.in. w grodzie nad Wartą.
- Sieradz jako duże centrum przesiadkowe takiej dalekobieżnej kolei na pewno będzie miało szanse na ponowne ożywienie tego obszaru. A dziś wszystkich, którzy ubolewają nad tym, że dworzec stoi pusty zachęcam do kreatywności, bo te przestrzenie są z pewnością do zagospodarowania, z czego PKP na pewno się ucieszą - dodaje P. Osiewała.
Więcej informacji
Nowy lider okręgówki
Wczoraj, 21:41:35
Zmiana na pozycji lidera Sieradzkiej Klasy Okręgowej. Na czele tabeli jest teraz Warta II Sieradz, która na wyjeździe wygrała z Płomieniem Makowiska 1:0. Na drugą lokatę spadł Ekolog Wojsławice. Ten zespół zremisował z Olimpią Karsznice 1:1.
Gra o tron
Wczoraj, 14:27:33
W meczu na szczycie 25. kolejki III ligi Warta Sieradz zremisowała na wyjeździe z rezerwami Legii Warszawa 1:1. Było to starcie wicelidera z liderem.
Miał narkotyki i prowadził na zakazach
03.04.2026 16:18:05
Przekroczenie prędkości przez kierowcę BMW, miało nieoczekiwany finał... mężczyzna trafił za kratki. 22-latek wpadł w ręce policjantów sieradzkiej drogówki, kiedy przekroczył dopuszczoną prędkość o 20 km/h. Okazało się, że ma on dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów, posiada narkotyki i jest poszukiwany do odbycia kary pozbawienia wolności. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. dożywotni za
Komentarze