Wyprawka szkolna coraz większym wydatkiem
Tegoroczna wyprawka szkolna będzie dla wielu rodziców większym wydatkiem niż rok temu. Z pierwszej edycji "Monitora Decyzji Zakupowych Cursor" wynika, że 40 proc. rodziców spodziewa się wyższych kosztów przygotowania dziecka do szkoły. Jednocześnie aż 91 proc. badanych przyznaje, że na ich decyzje zakupowe wpływają promocje.
Koniec wakacji oznacza dla rodziców nie tylko przygotowania dzieci do nowego roku szkolnego, ale także konieczność zaplanowania kolejnych wydatków. Jak pokazuje "Monitor Decyzji Zakupowych Cursor: Wyprawka szkolna 2026", w tym roku rodzice spodziewają się większych kosztów związanych z przygotowaniem dziecka do szkoły.
- Z pierwszej edycji Monitora Decyzji Zakupowych Cursor, który poświęciliśmy wyprawce szkolnej, wynika przede wszystkim, że w tym roku rodzice spodziewają się większych wydatków. 40% z nich spodziewa się, że na przygotowanie dziecka do szkoły wyda więcej niż rok temu, a prawie połowa planuje przeznaczyć na jedno dziecko ponad 500 zł - mówi Mateusz Widera z Cursor.
Według badania 45 proc. rodziców zakłada budżet przekraczający 500 zł na jedno dziecko. 9 proc. spodziewa się wydatku powyżej 1000 zł, natomiast 12 proc. chce zamknąć koszty wyprawki w kwocie do 300 zł. Średni deklarowany wydatek na wyprawkę dla jednego dziecka wynosi około 623 zł.
Przy rosnących wydatkach rodzice dokładniej przyglądają się cenom i szukają okazji. Z badania Cursor wynika, że promocje wpływają na decyzje aż 91 proc. rodziców.
- Nic więc dziwnego, że przy kompletowaniu wyprawki ogromną rolę odgrywają promocje. Wpływają one na decyzję aż 91% badanych rodziców. Prawie połowa z nich korzysta z promocji, kiedy natrafi na nią podczas zakupów, a blisko 40% aktywnie porównuje oferty różnych sklepów - komentuje Mateusz Widera.
Najczęściej rodzice korzystają z promocji, kiedy zauważą ją podczas zakupów - deklaruje tak 48 proc. badanych. Kolejne 38 proc. aktywnie porównuje oferty różnych sklepów, a 24 proc. czeka z zakupami na promocję w konkretnym miejscu.
Promocja może również skłonić rodzica do zakupu produktu, którego wcześniej nie planował. Obniżka ceny jest takim impulsem dla 46 proc. badanych. Niewiele mniej, bo 40 proc., wskazuje na prośbę dziecka.
Choć cena pozostaje ważnym elementem zakupów, nie jest dla rodziców jedynym kryterium wyboru. Konsumenci zwracają uwagę przede wszystkim na to, czy kupowany produkt będzie dobry i trwały.
- Co ciekawe, rodzice nie szukają jednak wyłącznie najniższej ceny. Najważniejsze są dla nich jakość, trwałość i bezpieczeństwo produktu, na co wskazuje aż 48% badanych. Dopiero minimalnie za nimi znajduje się cena. To pokazuje, że konsumenci szukają przede wszystkim dobrej wartości za swoje pieniądze - podkreśla Widera.
Oznacza to, że atrakcyjna cena może przyciągnąć uwagę rodzica, ale ostateczny wybór zależy również od jakości i użyteczności produktu.
Dziecko również jest decydentem
W szkolnych zakupach rodzic nie zawsze podejmuje decyzję samodzielnie.
- W szkolnym koszyku mamy też drugiego bardzo ważnego decydenta, czyli dziecko. W 73% rodzin ma ono co najmniej część wpływu na wybór. Rodzic patrzy na jakość, cenę i funkcjonalność, dziecko przede wszystkim na kolor, wygląd i modę - mówi Mateusz Widera.
Dane pokazują więc, że przy jednej sklepowej półce spotykają się dwa różne spojrzenia. Dla rodzica istotne są przede wszystkim praktyczne i ekonomiczne aspekty zakupu, podczas gdy dziecko zwraca większą uwagę na wygląd produktu.
Inne potrzeby pierwszoklasisty, inne licealisty
Znaczenie poszczególnych kryteriów zmienia się również wraz z wiekiem dziecka. Młodsi uczniowie częściej kierują się wyborem konkretnego bohatera czy motywu. W przypadku starszych uczniów coraz większą rolę odgrywają moda, funkcjonalność oraz marka.
- Co więcej, prośba dziecka może skłonić do nieplanowanego zakupu niemal równie skutecznie jak obniżka ceny. 40% wobec 46%. Ten mechanizm zmienia się wraz z etapem edukacji - zauważa Widera. - Młodsze dzieci częściej wybierają bohatera czy konkretny motyw, natomiast u starszych uczniów coraz większe znaczenie mają moda, funkcjonalność i marka. Dla producentów i sklepów to jasny sygnał, że jedna komunikacja back to school nie będzie równie skuteczna dla pierwszoklasisty i licealisty i należy to odpowiednio rozróżnić - dodaje.
Wyniki pierwszej edycji "Monitora Decyzji Zakupowych Cursor" pokazują, że kompletowanie wyprawki szkolnej jest procesem, w którym spotykają się różne potrzeby. Rodzice chcą kontrolować wydatki i korzystają z promocji, ale jednocześnie nie zamierzają rezygnować z jakości. Dzieci natomiast coraz częściej uczestniczą w podejmowaniu decyzji i zwracają uwagę na inne cechy produktów.
Dla sklepów i producentów oznacza to konieczność uwzględnienia obu perspektyw - racjonalnej decyzji rodzica oraz oczekiwań młodego użytkownika. Dla rodzin rozpoczynający się nowy rok szkolny oznacza natomiast kolejną pozycję, którą trzeba uwzględnić w domowym budżecie.
Więcej informacji
Poranny pożar pod Sieradzem
Dzisiaj, 13:17:47
W Podłężycach w Gminie Sieradz wybuchł dziś rano pożar. Spalił się budynek gospodarczy z płyt betonowych, Do tego zdarzenia doszło około godz. 6 rano.
FASD. Rodzice i opiekunowie już wkrótce będą mogli skorzystać z pomocy psychologa
Dzisiaj, 13:55:11
To kolejne działanie w ramach projektu, który realizuje Regionalne Centrum Polityki Społecznej w Łodzi podległe Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Łódzkiego. Diagnoza FASD może oznaczać dla rodziców wiele pytań i nowych wyzwań. Dziecko może potrzebować innego sposobu komunikacji, nauki czy reagowania na trudne sytuacje.

Dodaj komentarz