Archeolodzy odkryli kolejne groby sprzed tysiąca lat
Dobiegają końca badania archeologiczne na wczesnośredniowiecznym cmentarzysku w Kwiatkowicach. Archeolodzy odkryli kolejne groby, a w nich fragmenty biżuterii, uzbrojenia i przedmioty codziennego użytku.
To trzeci sezon projektu Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi, Instytutu Archeologii Uniwersytetu Łódzkiego oraz łódzkiego ośrodka Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Tegoroczne badania, w których biorą udział studenci archeologii Uniwersytetu Łódzkiego, trwają od 10 sierpnia. I kończą się bardzo ciekawymi odkryciami. Archeolodzy w tym roku odsłonili i przebadali dziesięć wczesnośredniowiecznych grobów pochodzących z początków panowania dynastii Piastów.
- To głównie pochówki inhumacyjne, ale w poprzednich latach zdarzały się też ciałopalne, związane z tradycją pogańską. Może to świadczyć o tym, że cmentarzysko funkcjonowało w okresie przejściowym, kiedy chrześcijaństwo się tutaj dopiero umacniało - mówi Waldemar Stasiak, archeolog z Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego, placówki Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego. - Niektóre groby mają konstrukcję kamienną. Są to formy obstaw lub bruków kamiennych. W takich grobach chowani byli przedstawiciele elit.
W męskich grobach archeolodzy odkryli m.in. groty włóczni i topory, w kobiecych -fragmenty biżuterii, czyli kabłączki i kolie szklanych paciorków. Zmarłych wyposażano także w wiaderka. Co charakterystyczne dla wczesnośredniowiecznej obrzędowości pogrzebowej, kobiety były chowane głową w kierunku wschodnim, mężczyźni - w kierunku zachodnim.
- Zostały nam jeszcze do zbadania dwa największe groby, które wymagają sporego nakładu pracy. Spodziewamy się kolejnych, znaczących odkryć - dodaje Waldemar Stasiak.
W grobach nie zachowały się natomiast szkielety.
- Piaszczyste podłoże oraz masowo wykorzystywane od półwiecza nawozy sztuczne powodują, że szczątki ulegają błyskawicznej degradacji. Szkoda, bo szkielety są bezcennym źródłem informacji o kondycji biologicznej ludzi, którzy tutaj mieszkali - mówi archeolog.
To już trzeci sezon wykopalisk na polach w Kwiatkowicach. Z tym, że badania rozpoczęły się właśnie tutaj, wiąże się ciekawa historia z przeszłości.
- Przed wojną dyrektor pobliskiej szkoły podstawowej przekazał do Państwowego Muzeum Archeologicznego w Warszawie miecz, a do muzeum w Łodzi grot włóczni z adnotacją, że to znaleziska odkryte na polu jednego z mieszkańców Kwiatkowic. Informacja o tych odkryciach została opublikowana jeszcze przed wojną. My postanowiliśmy odszukać to miejsce, przypuszczając, że jest tu cmentarzysko - opowiada Waldemar Stasiak.
To było cztery lata temu. Archeolodzy dotarli do potomków właściciela ziemi. W jego rodzinie nikt nie pamiętał o znaleziskach sprzed wojny, ale badacze dostali zielone światło na poszukiwania. Na wytypowanym polu dość szybko natrafili na wczesnośredniowieczne przedmioty, które potwierdziły ich przypuszczenia.
- To były drobne ozdoby srebrne i elementy uzbrojenia. Od razu wiedzieliśmy, że to miejsce, którego szukamy - wspomina Waldemar Stasiak.
Do dziś archeolodzy odkryli tu trzydzieści wczesnośredniowiecznych pochówków. Badania w tym niezwykłym miejscu będą trwały kilka lat.
Warto też dodać, że w badaniach w Kwiatkowicach udział brał Konrad Pokora, prezydent Zduńskiej Woli, który z wykształcenia jest archeologiem.
Więcej informacji
Jutrzenka nie zwalnia tempa
Wczoraj, 21:19:49
Już tylko jeden zespół w Sieradzkiej Klasie Okręgowej ma po czterech kolejkach komplet punktów. To Jutrzenka Warta, która na swoim stadionie wygrała z UKS-em Galewice 5:1.
Wróciły pielgrzymki z Sieradza i Zduńskiej Woli
Wczoraj, 15:36:26
W minioną sobotę wieczorem pątnicy z Sieradza i Zduńskiej Woli wrócili do swoich domów z pieszej pielgrzymki na Jasną Górę. Sieradzka pielgrzymka odbyła się po raz 416., a zduńskowolska 36. raz.

Dodaj komentarz