Pijany motocyklista pędził przez Szadek. Jechał 106 km/h w terenie zabudowanym
Niespełna 1,5 promila alkoholu w organizmie, prędkość 106 km/h w terenie zabudowanym i motocykl bez aktualnych badań technicznych. Policjanci zatrzymali 44-letniego mieszkańca Łodzi, który swoim zachowaniem mógł doprowadzić do tragedii.
Do zdarzenia doszło w środę, 21 października 2026 roku, około godziny 18.30 w Szadku, to powiat zduńskowolski. Funkcjonariusze zatrzymali do kontroli motocyklistę, który znacznie przekroczył dopuszczalną prędkość. Podczas rozmowy z kierującym wyczuli woń alkoholu. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w organizmie niespełna 1,5 promila.
To nie były jedyne nieprawidłowości. Po sprawdzeniu danych okazało się, że Honda, którą poruszał się 44-latek, nie miała aktualnych badań technicznych. Motocykl trafił na policyjny parking, a funkcjonariusze zatrzymali prawo jazdy kierującego oraz dowód rejestracyjny pojazdu.
Łodzianin za jazdę w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem. Za to przestępstwo grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Sąd może również orzec zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego. Ostateczne konsekwencje będą zależały od rozstrzygnięcia sprawy.
Policjanci przypominają, że alkohol za kierownicą i nadmierna prędkość to połączenie, które stwarza poważne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego. W tym przypadku kontrola drogowa pozwoliła wyeliminować z ruchu kierującego, który mógł doprowadzić do niebezpiecznego zdarzenia.
Komentarze
Więcej informacji
Grypa nie odpuszcza. Ilu mieszkańców regionu zdecydowało się na szczepienie?
Dzisiaj, 14:35:02
W województwie łódzkim trwa sezon szczepień przeciw grypie. Z danych Łódzkiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wynika, że w poprzednim sezonie zaszczepiło się ponad 140 tysięcy mieszkańców regionu. W tym roku zainteresowanie również rośnie, ale przed nami miesiące, w których zachorowań zwykle jest najwięcej.
Książki i film w bibliotece
Dzisiaj, 14:40:44
Rodzinne spotkania, wspomnienia i rozmowy, w których nie zawsze potrafimy powiedzieć to, co najważniejsze. O bliskości, przemilczeniach i tajemnicach, które kryją się nawet wśród najbliższych, opowiada Jim Jarmusch w filmie "Father Mother Sister Brother".
Dodaj komentarz