28 sekund od Londynu
Rekord życiowy i najlepsze miejsce wśród Europejczyków, ale czas gorszy od minimum olimpijskiego. Artur Kozłowski siódmy na trasie maratony w Wiedniu.
Dla zawodnika MOS-u Sieradz start w stolicy Austrii był ostatnią szansą na wypełnienie minimum olimpijskiego PZLA, które wynosiło 2:10:30. Artur Kozłowski przybiegł na metę, jako pierwszy Europejczyk w czasie nowego rekordu życiowego (2:10:58), co dało mu siódmą pozycję. W każdych innych okolicznościach ten wynik możną by uznać za ogromny sukces, jednak w obliczu walki o udział w igrzyskach olimpijskich, pozostaje uczucie niedosytu.
Więcej informacji
Utrudnienia na drodze Annopole Stare - Zborowskie
Dzisiaj, 10:01:29
Kierowcy korzystający z drogi powiatowej nr 4901E na odcinku Annopole Stare - Zborowskie w gm. Zduńska Wola, muszą przygotować się na utrudnienia. W związku z rozbudową trasy wykonawca zaplanował kolejne prace drogowe.
Srebro z wiatrem i na morzu
Wczoraj, 19:23:24
Sieradzanin Szymon Cieślak zdobył w Rewie srebrny medal mistrzostw Polski seniorów w żeglarskiej formule WingFoil. Dla reprezentanta Sopockiego Klubu Żeglarskiego to kolejny medal do bogatej kolekcji.
Sztangista Burzy Burzenin z medalem mistrzostw Polski
Wczoraj, 19:01:06
Krzysztof Włodarczyk zdobył w Łukowie brązowy medal mistrzostw Polski juniorów młodszych w podnoszeniu ciężarów. Blisko podium był też jego klubowy kolega Wiktor Lipka. Trenerem sztangistów Burzy Burzenin jest Kacper Trębacz.
Komentarze
Także...wynik Arutra rewelacyjny, ale jednak niedosyt pozostaje, skoro brakło mu 28 sekund, by pojechać na Igrzyska. Z drugiej strony trzeba postawić pytanie, czy miał tam jechać tylko po to, żeby się przejechać (bo na medal raczej większych szans nie ma na razie; pokazują to wyniki, a i trudno raczej zrobić dwa szczyty formy - bo zakładam że na wczoraj był taki szykowany). Uważam, że jeśli będzie się rozwijał tak, jak dotychczas, to pojedzie na Igrzyska do Rio i może tam walczyć:) I tego mu życzę, a na razie sam - jako kibic - odczuwam pewien niedosyt !
Pozdrowienia
Szacunek za ogrom pracy i gratulacje za wspanialy wynik ale jak najbardziej nalezy mowic o niedosycie. Skoro trabi sie na prawo i lewo o olimpiadzie, robi afery o jakies namioty, obozy itp., stawia sobie cel i go nie realizuje to jakby nie bylo to jest porazka.
Zeby nikt mnie zle nie zrozumial. Doceniam i podziwiam. Artur jesli to czytasz to dalej rob swoje i sie nie przejmuj. Cel sportowy jednak nie zostal osiagniety nad czym bardzo ubolewam
Dziękuję za uwagę.
Männer:
1. Henry Sugut (KEN) 2:06:58 - Streckenrekord
2. Gilbert Yegon (KEN) 2:07:38
3. John Kiprotich (KEN) 2:07:44
4. Gilbert Kirwa (KEN) 2:08:09
5. Willy Kibor (KEN) 2:08:32
6. John Komen (KEN) 2:09:24
7. Geoffrey Ndungu (KEN) 2:10:00
8. Artur Kozlowski (POL) 2:10:58
9. El-Hassane-Ben Lkhainouch (FRA) 2:11:06
10. Arkadiusz Gardzielewski (POL) 2:11:34
P.dziennikarz niech dobrze pomyśli, gdy następny raz będzie pisał o niedosycie. Ten wynik jest bodajże 10 lub 11 w historii polskiego maratonu, 6-7 Europejczyka w sezonie olimpijskim. Minimum ustalone przez PZLA jest chyba wynikiem nienasycenia działaczy. Wynik nabiegany przez Artura w każdych igrzyskach dałby miejsce w ósemce a w 75% medal. Co wcale nie znaczy, że Artur nie jest w stanie go potwierdzić. Poprawi go jeszcze znacznie, jest to tylko kwestia czasu.
Pewnie zawsze jest, drzemie w każdym sportowcu..., który na ogół uważa, że mógł osiągnąć więcej. Jednak wynik jest rewelacyjny. Brawo Panie Arturze, do zobaczenia w placówce... nie mogę się doczekać, kiedy uścisnę dłoń rekordzisty z naszego MOS-u. :)
P.S. Osobiście chcę podkreślić, że sukcesy nie "zawróciły" w głowie tego młodego Mistrza. To przesympatyczny młody człowiek, życzliwy i zawsze pogodny.