Polityczne przepychanki. Prezydent wychodzi
Zmiany porządku obrad, sprzeczki i w konsekwencji opuszczenie sali obrad przez prezydenta i urzędników. To echa sesji sieradzkiej Rady Miejskiej, która choć krótka okazała się wyjątkowo burzliwa.
Punkt 6. w porządku obrad i próba zabrania głosu przez prezydenta Jacka Walczaka. A tu niespodzianka, bo radni nie chcą, by włodarz odpowiedział ustnie na wcześniejsze interpelacje. Wolą by taka odpowiedź trafiła do nich w formie pisemnej. Prezydent po chwili zawahania opuszcza salę obrad, a za nim puste krzesełka pozostawiają również urzędnicy. Po 30 minutach do prezydenckiego gabinetu wzywani są po kolei - przewodniczący, prawnik i wiceprezydenci. Po godzinie wszystko jest już jasne:
- Dziś stało się tak, że ten materiał nie został odczytany i radni nie życzyli sobie odpowiedzi prezydenta na niektóre interpelacje.
Mówi przewodniczący rady Tomasz Olejnik i dodaje:
- Po przerwie wniosę o zmianę porządku obrad i mam nadzieję, że zarówno prezydent, jak i ja będziemy mogli odpowiedzieć na niektóre z interpelacji, bo dotyczy to mnie.
I tak też się stało, prezydent już nieco spokojniejszy mógł zabrać głos i odpowiedzieć na interpelacje. Stanowisko prezydenta było jasne - jeśli radni nie chcą słuchać jego wypowiedzi, to on nie widzi potrzeby dalszego uczestnictwa w obradach:
- Ze zdziwieniem stwierdziłem to, że nie mogę zabrać głosu na sesji Rady Miasta. Co prawda jest to sesja Rady Miasta, a nie prezydenta, ale nie ma co tu ukrywać - 99,9 procent uchwał i w ogóle tematów jest przekazywanych przez prezydenta. Jeżeli prezydent nie ma możliwości odniesienia się do dziwnych sformułowań niektórych radnych, to ja chciałbym to sprostować.
Nie wiadomo tylko, jak na taką manifestację zareagował komendant sieradzkiej policji, który w chwili opuszczenia przez prezydenta sali miał właśnie wystąpienie na temat bezpieczeństwa w mieście.
Sprawa opłat targowych
Radni nie ugięli się pod prośbami i pismami handlujących. Nie będzie zmian w przyjętej kilka miesięcy temu uchwale. Ci, którzy chcą handlować przy Zielonym Ryneczku w Sieradzu będa musieli płacić 20 zł za m2. Uchwała zacznie obowiązywać 1 września. Handlujący prosili, by radni cofnęli wcześniejsze decyzje, które oznaczają dla nich najprawdopodobniej likwidację swoich stoisk. Sprzedawcy zapowiedzieli jednak dalszą walkę o niższe opłaty:
- Oczywiście, że się nie poddajemy. Musimy walczyć, bo to są nasze miejsca pracy. Nikt takich nakładów nie wytrzymuje, chyba że wielkie sieci sklepowe, które są w stanie zapłacić taką kwotę. My jako mali przedsiębiorcy nie damy rady. - wyjaśnia Aneta Cholewińska.
Handlujący zamierzają pisać kolejne pisma i odwołania, ale jeśli i te działania nie przyniosą efektu będą musieli od przyszłego roku zrezygnować z dalszej działalności. Sprzedawcy nie chcą również przenieść swoich stoisk na targowisko Bartek, bo ich zdaniem to zupełnie nieatrakcyjne miejsce handlowe.
Więcej informacji
Balcerzak Cup w Pałacu Prezydenckim. Zwycięskie drużyny spotkały się z Pierwszą Damą
Wczoraj, 22:17:33
Zawodniczki KKS Lech Poznań oraz zawodniczki i zawodnicy Warty Sieradz, czyli zwycięzcy tegorocznej edycji turnieju Balcerzak Cup, gościli w Pałacu Prezydenckim. Młodzi sportowcy spotkali się z Pierwszą Damą Martą Nawrocką, zwiedzili pałacowe wnętrza i przeżyli dzień, który na długo zostanie w ich pamięci.
Łódzki Dom Kultury i Zduńska Wola z porozumieniem
Wczoraj, 14:09:59
Zduńska Wola formalizuje współpracę z Łódzkim Domem Kultury. Podpisano porozumienie, które będzie skutkowało wspólnymi działaniami w zakresie inicjowania i realizowania działań kulturalnych.
Prezydent Zduńskiej Woli w Radiowej Posesji
Wczoraj, 16:00:22
Dzisiaj nadaliśmy ostatnią przed wakacyjną przerwą Posesję. Naszym gościem był Konrad Pokora, prezydent Zduńskiej Woli, z którym rozmawialiśmy m.in. jutrzejszej sesji absolutoryjnej. Nie brakowało też licznych pytań od naszych słuchaczy.