Czesi do adopcji
Dzisiaj w kąciku adopcyjnym polecamy Wam 2-letnią suczkę Czesi, która czeka na nowy dom. Zanim trafiła do schroniska w Czartkach długo musiała walczyć o przetrwanie. Opowie o niej Aneta Świniarska.
- Historia tej wspaniałej suczki jest bardzo długa. Czesi była właściwie skazana na śmierć. Błąkała się przez 3 miesiące siejąc postrach wśród mieszkańców pewnej miejscowości. Suczka była nieuchwytna, nieufna. Słysząc opowieści mieszkańców mroziły one krew w żyłach, wynikało z nich, że jest to agresywny psem. Kiedy naszemu pracownikowi udało się wyłapać Czesi, wszyscy z niecierpliwością czekaliśmy aby ujrzeć tego psiego mordercę. Jakie było nasze zdziwienie kiedy okazało się jaka Czesi jest naprawdę. Suczka okazała się łagodna i kochana. Szybciutko nauczyła się chodzić na smyczy. Kocha naszych wolontariuszy i nawet przez myśl nam nie przeszło żeby mogła komuś zrobić krzywdę. My jesteśmy zakochani w Czesi. Mamy nadzieję, że ktoś z Państwa też ją pokocha - mówi Aneta Świniarska, pracownik schroniska w Czartkach.
Posłuchajcie:
Jeśli jesteście zainteresowani adopcją suczki, w tej sprawie możecie dzwonić do schroniska pod numer telefonu 43 828 36 46.
Więcej informacji
Zwycięski powrót do domu
Wczoraj, 17:15:31
Trwa znakomita passa piłkarzy Warty Sieradz w III lidze. W swoim pierwszym domowym meczu rundy wiosennej wygrali z Ząbkovią Ząbki 2:1 i pozostają na drugim miejscu w tabeli.
Zduńskowolanin na mistrzostwach świata
Wczoraj, 17:00:34
Kacper Grabiasz startował w hiszpańskim Ourense, gdzie odbyły się halowe mistrzostwa świata stowarzyszenia Sprawni Razem. Reprezentant PARK-u Zduńska Wola zajął 6. miejsce w pchnięciu kulą.
Mistrz, uczniowie i tłum gości
06.03.2026 22:36:56
Dziś wieczorem w Biurze Wystaw Artystycznych w Sieradzu, z okazji jubileuszu 50-lecia pracy twórczej, świętował Zbigniew Woźniak. Były upominki, kwiaty, rozmowy i otwarcie wystawy "Dwa światy". Do wspólnego świętowania artysta zaprosił swoich uczniów: Izabelę Domańską, Beatę Króliczak-Zajko, Beatę Szczepaniak, Tomasza Krawczyka i Piotra Mastalerza.
Komentarze